Nieformalna atrakcja turystyczna

Autor: Źródło: Kurier Szczeciński

« Powrót

Jedni twierdzą, że mieszkała tu w latach 40 żona Hitlera – Ewa Braun, drudzy mówią, że było inaczej.

Jedni twierdzą, że mieszkała tu w latach 40 żona Hitlera – Ewa Braun, drudzy mówią, że było inaczej. Faktem jest, że w Pobierowie stoi willa, nazywana Domkiem Ewy Braun, chętnie odwiedzana przez turystów, głównie niemieckich.
Dziś może przyjść tu każdy, ale w latach 40 teren pilnowany był przez żołnierzy, którzy strzegli, by Ewa Braun miała spokój i bezpiecznie mogła wypoczywać. Czy odwiedzał ją tu Hitler? Są tacy, którzy twierdzą, że tak było... Jedno jest pewne – w niedalekim Międzywodziu na terenie istniejącego do dziś ośrodka wczasowego „Laguna” stały dwie wille, w których mieszkał marszałek lotnictwa Hermann Goering. To właśnie on podobno aranżował spotkania młodej E. Braun z Hitlerem, który tam przebywał.
Po wojnie w willi funkcjonował dom wczasowy FWP ( dla lepszych gości ),
ale ponieważ fundusz nie płacił gminie podatków, budynek został przejęty przez władze Rewala, a kilka lat temu sprzedany na przetargu pewnej spółce polsko-niemieckiej ze Zgorzelca. Nowi właściciele nie przejmowali się niszczejącym budynkiem, który był i jest okradany i dewastowany. Wyszabrowano z niego wszystko, co się tylko dało.
W środku ostał się fragment kominka w salonie, ale raczej do użytku się nie nadaje. Dwa lata temu na polecenie konserwatora zabytków właściciele obiektu pozabijali płytami pilśniowymi drzwi wejściowe i okna. Zabezpieczono także dach, ale na nic się to zdało. Dach jest dziurawy, okien nie ma i zapewne za kilka lat domek zniknie. Próbowano nawet podpalić balkonik, zerwano płyty pilśniowe, jakimi zabito okno
i drzwi. Dewastacja trwa już kilka lat i trudno uwierzyć, że to się zmieni na lepsze. Być może obecny właściciel liczy na to, że domek zniknie całkowicie, a jemu pozostanie atrakcyjny teren tuż koło morza?
Jak dojechać?
Ulicą Grunwaldzką do samego końca w zachodnią stronę. Po minięciu krzyżówki
z ul. Wspólną ujrzymy po prawej stronie potężny drogowskaz prowadzący do bazy ratowników. Mijamy go i po przejechaniu kilkudziesięciu metrów ujrzymy stojącą na skraju lasu trafostację koloru białego. Stoi po drugiej stronie ulicy od wybudowanego tu nowego osiedla mieszkaniowego. Skręcamy do lasu ścieżką prowadzącą koło trafostacji i docieramy do celu!
Źródło Kurier Szczeciński


« Powrót